Gminy Książ Wielkopolski

Kazimierz Perz (1900-1987)
powstaniec wielkopolski
Urodził się 3 lutego 1900 roku w Chwałkowie jako syn Stanisława i Marii z d. Dziasek. W latach 1906-1913 uczył się w szkole powszechnej w Chwałkowie. Ostatni rok nauki odbył w Golinie, gdzie pracował jako parobek w gospodarstwie rolnym u brata matki, Tomasza Dziaska. W 1914 roku wrócił do Chwałkowa i pracował jako parobek do ukończenia 18 lat. Wówczas podjął pracę w tartaku w Panieńskich Borach. W marcu 1918 roku stanął przed komisją poborową w Śremie, jednak został "wyreklamowany" z obowiązkowego poboru przez właściciela tartaku jako niezbędny, wykwalifikowany pracownik. Mimo braku wyszkolenia wojskowego wstąpił, za silną namową ks. Jana Ludwiczaka, do batalionu powstańczego w Śremie. Tak wspomina ten czas:
Po zwycięskim, tryumfalnym pochodzie, nasz żołnierski los odmienił się na gorsze. W lutym 1920 roku pułk nasz skierowany został na front wschodni. Wylądowaliśmy w okolicach Lidy, mrozy okrutne, zaspy śnieżne wysokie na chłopa. Początkowo rozrzuceni byliśmy na wsi, spaliśmy u chłopów, wszy nas jadły, tucząc się, a żołnierz chudł, bo wyżywienie dalekie było od wystarczającego. Wiosenna ofensywa wojsk polskich Piłsudskiego zapędziła nas aż za Bobrujsk. Maszerowaliśmy śladami wojsk napoleońskich, a później śladami wojsk niemieckich w I wojnie światowej. Berezynę przeszliśmy pod Borysowem. Kontrofensywa wojsk radzieckich rozpoczęła się w maju, cały front wschodni załamał się. Cofaliśmy się w popłochu, nękani dniem i nocą frontalnymi atakami piechoty i kawalerii. Byliśmy głodni, przemoczeni i prawie nadzy, więcej do band niż do ludzi podobni, dziesiątkowani w codziennych bitwach, przez głód, nędzę, choroby i wycieńczenie w ciągłych męczących odwrotach. Doszliśmy aż do Bugu, który sforsowaliśmy w pośpiechu wpław. Tutaj, za tą naturalną przeszkodą się zatrzymaliśmy, wierząc że sobie trochę odpoczniemy. Płonne jednak były nasze nadzieje, bo 6 sierpnia 1920 roku nagle zaatakowani zostaliśmy od tyłu i z przodu. Nasz pułk w ataku na bagnety zlikwidował włamanie, niestety, ja już w ataku na bagnety nie brałem udziału, bowiem około trzeciej po południu zostałem ciężko ranny w głowę i na tym zakończyłem swoją epopeję, swój bojowy szlak. Pod koniec września zostałem wypisany ze szpitala i skierowany do kompanii uzdrowieńców w zapasowym pułku w Śremie. Z batalionu zapasowego w Śremie, jako niezdolny do dalszej służby liniowej, przeniesiony zostałem do Poznania do Batalionu Wartowniczego, stacjonującego na Śródce. Skład batalionu: wyłącznie żołnierze frontowi, z różnych powodów uznani przejściowo za niezdolnych do służby liniowej. Kierowani byli do różnych funkcji garnizonowych: ordynansi osobiści oficerów, ordynansi różnych biur wojskowych, muzea wojskowe, szpitale itp. Osobiście otrzymałem przydział jako ordynans do pułkownika Kurowskiego, szefa Przemysłu wojennego". [wspomnienia własne]
Po demobilizacji najpierw pracował w Poznaniu i Grudziądzu jako urzędnik. Od połowy maja 1927 roku rozpoczął pracę w Związku Spółdzielni Spożywców "Społem" w Łodzi, później Katowicach, Gdańsku i w Gdyni aż do wybuchu wojny w 1939 roku. Jako Polak musiał opuścić Gdynię. Udał się do Chwałkowa, a później do Warszawy, gdzie całą okupację przepracował w "Społem" w charakterze tłumacza i łącznika. W kwietniu 1945 roku powrócił do Gdyni. Ożenił się 10 października 1945 roku w Redzie ze Stefanią Szczepańską. Od 1 lipca 1968 roku przebywał na emeryturze. Zmarł 9 grudnia 1987 roku, Stefania zmarła 30 grudnia 2000 roku. Oboje zostali pochowani w Gdyni na Cmentarzu Witomińskim.
Odznaczenia:
Wielkopolski Krzyż Powstańczy - uchw. RP 12.28-0.976 z dnia 1957-12-28
Źródła biogramu: Powstańcy Wielkopolscy Ziemi Ksiąskiej, Tomasz Jankowski, Katarzyna Gwincińska, Bohdan Kaczmarek
Miejscowość: Chwałkowo Kościelne || Fot.: Zasoby własne WIR
Sygnatura: OS-00046
Rodzina państwa Perz. Chwałkowo 1915 r.
Kazimierz Perz i Stanisław Koch z towarzyszami broni
Kazimierz Perz nekrolog 1987 r.